Jeśli już mowa o szkodnikach, |
|
Jeśli już mowa o szkodnikach, do których mamy sentyment I tin które patrzymy z pobłażaniem, to obok saren wyliczyłbym wiewiórkę. O jej słabości do orzechów wszyscy dobrze wiemy, ale przepada ona także za nasionami moreli ku niezadowoleniu warszawskich działkowiczów. Mnóstwo moreli napsuje i nałupie, a nie możemy jej uprzedzić i zerwać owoców wcześniej, bo przychodzi |H) nie, gdy są jeszcze niedojrzałe.
Bardzo oryginalnym, ale wzbudzającym dreszcz niechęci i obrzydzenia szkodnikiem owoców południowych są nietoperze owo-cożerne (Megachiroptera), Do grupy tej m. in. należą tzw. latające ipsy i latające lisy. Widziałem ich mnóstwo w Australii, a zwłaszcza w Indonezji i w Syjamie - czarnych, wielkich jak kot, JI w locie jak kruk. Zobaczyłem je po raz pierwszy nie w locie, lecz w spoczynku, w dzień na drzewie. Było to w słynnym Ogrodzie Botanicznym w Bogor na Jawie. W kącie ogrodu stało bezlistne drzewo zamarłe z jakiegoś powodu. Wydawało md się w promieniach zachodzącego słońca, że jest obwieszane ciemnymi, dużymi, owalnymi owocami. Były to jednak latające psy, wiszące lam przez cały dzień, zaczepione pazurami na gałęziach, głowami w dół. Gdy słońce zaszło, ze skrzekiem i wrzaskiem zerwały się do bezszelestnego lotu, lecąc pewnie na plantacje owocowe.
Latające psy nie przebierają owoców -zjedzą każdy dojrzewający na drzewie. Specjalnie zaś lubią banany. Dlatego też w rejonach, gdzie one występują, na wiązki bananów zakłada się worki z mocnej, ciemnej folii. Tylko w ten sposób można je uchronić przed latającymi psami. Pozycjonowanie | Wina | lazienka.czlek.com |